Siądę z Tobą W koronkach Pod modrzewiem w fotelu Sen odpłynie Jak zapach igliwia Dreszcz rozkoszy Nas muskać Będzie z każdym jej łykiem Rozpalając Pragnienie bliskości Blada smuga W mych loczkach Będzie błądzić przez chwilę Zapach świtu Unosząc ku niebu Ust dotykiem Spowite Dwie kropelki rozkoszy W filiżance Z dodatkiem koronki
RSS
czwartek, 27 października 2011

Mój czteroletni synuś musiał się pozbyć wielkiego miśka- Kubusia Puchatka.

Był już tak zniszczony, że białe kłębuszki "czegośtam" wyłaziły z każdego zakamarka jego wielkiego pulchnego ciałka.

Wywaliłam miśka na śmietnik.

Po kilku dniach przed zaśnięciem synuś mnie pyta:

-"Mamusiu gdzie jest mój miś Puchatek?"

-"Musiałam go wyrzucić, bo był bardzo zniszczony i nie nadawał się już do zabawy."

Mały ze smutną miną skrzyżował ręce i odwrócił się w łóżku do ściany, głośno przy tym jęcząc.

-"Jesteś na mnie za to zły?"- spytałam

-"Nie, mamusiu. Jestem zły na wysypisko śmieci!"

 

I jak tu nie kochać maluchów... :)

 

Miłego dnia.

Tagi: dzieci
11:26, garciad
Link Dodaj komentarz »
środa, 26 października 2011

Pozostałe gwiazdeczki

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

 

To tyle na dzisiaj.

Nie wklejam schematów, bo po internecie krążą setki, no chyba że ktoś sobie zażyczy ;) to udostępnię.

Pozdrawiam i życzę wszystkim spokojnej nocy... :)

No i mnie w końcu ogarnęło przedświąteczne szaleństwo.

Szydełko w dłoń i dalej działać!

Pierwsze gwiazdki już gotowe.

Tak suszyły się przyszpilone do styropianu.

szpile

 

A oto pierwsze gwiazdki- śnieżynki

1

2

3

4

5

6

7

 

Jak wyszło? Oceńcie sami.

Wkrótce następna "porcja" pierdółek świątecznych

 

a i jeszcze to

serce

:)

wtorek, 25 października 2011

Tu spoczywa moja artystyczna dusza,

próbuję ją wskrzesić wtedy, gdy się wzruszam...

 

Tutaj leżą moje talenty z dzieciństwa,

zbyt szybko odeszły, teraz "tworzę" świństwa.

 

Niestety nie dane mi było rozwijać swoich talentów z dzieciństwa, a kilka ich było... Taki ten świat... bardzo mi tego żal...

Ratuję się czasem szydełkiem i grafomanią...

Tagi: pisanie
17:27, garciad
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 23 października 2011

Gdzieś pomiędzy ostatnią kawą a spokojnym długim wieczorkiem, gdy dzieci były już w łóżkach, powstawały kolorowe kolczyki.

Co prawda sztuczne światło zmienia odcienie barw, ale nie wyszło najgorzej :)

Swoją drogą teraz, gdy przeglądam zdjęcia, nie sądziłam, że uzbierało się ich tak dużo przez te wszystkie lata mojego dziergania...

kolczyki  kolczyki kolczyki kolczyki kolczyki

kolczyki kolczyki kolczyki kolczyki kolczyki

kolczyki kolczyki  kolczyki  kolczyki kolczyki

kolczyki kolczyki kolczyki kolczyki kolczyki

kolczyki kolczyki kolczykiturkusowo kolory

 

Nie jestem w stanie więcej wkleić dzisiejszego dnia. Brak czasu, a może zwykła nieśmiałość.

Mimo wszystko takie uzewnętrznianie się ze swoimi zainteresowaniami jest dla mnie dość trudne.

Przełamuję się, jak widać :)

Dziękuję wszystkim za odwiedziny i zapraszam czasem.

 

Ps. Przepraszam za kiepski wygląd bloga, dopiero się uczę. Jak wszystko ogarnę, na pewno powklejam zdjęcia jak należy.

sobota, 22 października 2011

 

Kilka dawniej powstałych prac. Pierwsze próby ze zdjęciami, jeszcze starym aparatem.

 

torebka

Powstałe pod wpływem chwili drobiazgi mniejsze lub większe...

torebka i kolczyki

 

wisiorki

bizuteria

 

 

sweterek

 

czapka

sweterek tunika

 

sweterek tunika

 

Szewc bez butów chodzi... W domku pozostał mi tylko długaśny naszyjnik z wiskozy łączony z drewnianymi koralikami.

piątek, 21 października 2011

Naszło mnie któregoś dnia i zrobiła kilka projektów.

Szybko zrealizowałam wszystkie i powstały sweterki.

Oto kilka z nich:

sweterek tunika

 

Różowy szybko znalazł nową właścicielkę, gdzieś na Śląsku... chyba... :)

 

Turkusowy w odcieniu bardziej zielonym niż na zdjęciu- bardzo trudno było mi uchwycić to na zdjęciu.

Swoją drogą zdjęcia nie powalają, ale cóż... uczę się :) Na pewno będzie lepiej.

turkusowo

turkusowo

Biała tuniczka:

biała tunika

Tuniczka, która też sztbciutko zniknęła z mojego domku :)

Fajnie wyszła.

Mam nadzieję, że nabywczyni jest z niej zadowolona.

 

kolorowa tunika

 

W międzyczasie połakomiłam się na torebeczkę retro

torenka retro

Zaraz po niej koczyki pod kolor i... już ich nie mam...

kolczyki

 

I wiele, wiele innych cudaczków wełniakowych.

Przy następnej okazji podzielę się z Wami zdjęciami, może komuś się spodobają, a może zainspirują...

Do zobaczenie jesiennie...

Brak czasu na pisanie... jednak znalazłam chwilkę, aby podzielić się najnowszymi moimi pracami.

Sweterek, który powstał na zamówienie Pani Małgosi, znajomej internetowej.

Jeszcze jest w drodze... mam nadzieję, że wkrótce dojdzie i będzie się podobał.

Gdzieniegdzie widać jeszcze nitki, ale zostały usunięte przed wysłaniem.

 

sweterek

Wełniaki i opatulacze
Czyli wszystko to, co udaje mi się stworzyć z nici. Zapraszam do komentowania. Krytyka mile widziana :)