Siądę z Tobą W koronkach Pod modrzewiem w fotelu Sen odpłynie Jak zapach igliwia Dreszcz rozkoszy Nas muskać Będzie z każdym jej łykiem Rozpalając Pragnienie bliskości Blada smuga W mych loczkach Będzie błądzić przez chwilę Zapach świtu Unosząc ku niebu Ust dotykiem Spowite Dwie kropelki rozkoszy W filiżance Z dodatkiem koronki
RSS
czwartek, 17 listopada 2011

 

W czasi gdy maluchy zajmują się swoimi sprawami, cyknęłam kilka szybkich fotek opatulacza, który powstał jesiennym wieczorem.

Mięciutki i rozweselający w sam raz na chłodne jesienne dni.

 

opatulaczopatulacz

opatulacz

wtorek, 15 listopada 2011

Szydełko w dłoń, bo zimno na podwórku... dzieciaki chore, co zrobić...

"dzięki temu" powstał prosty opatulacz na szyję w kolorze przepięknej szarości.

Mięciutki i ciepły.

Włóczka wygrzebana gdzieś z moich zapasów, bez metki, więc nie wiem jaka. Myślę, że z domieszką jakiejś wełenki, ponieważ ma charakterystyczne "włoski", ale nie gryzie :)

 

opatulacz     opatulacz

opatulacz     opatulacz

 

Oto co jadłam u siostry

paluchy

A oto przepis:

składniki

3 szklanki mąki

10 gr drożdży

1/3 kostki smalcu

2/3 kostki margaryny

szczypta soli

ok. 30-40 dkg żółtego sera

różne przyprawy, wg uznania ( np. kminek, czosnek, przyprawa do gyrosa)

 

Składniki połączyć, wyrobione ciasto włożyć na noc do lodówki.

Po wyjęciu jeszcze raz wyrobić. Dodać ulubione przyprawy( ja podzieliłam na 3 części, do jednej dodałam gyrosa, do drugiej czosnek, a do trzeciej paprykę ostrą).

Rozwałkować cieniutko, posmarować jajkiem, posypać żółtym serem i pokroić na paseczki szerokości ok. 4 mm.

Ułożyć na blaszce i piec w 180 st. ok. 15 min. na złoty kolor.

Roboty z tym dużo, ale warto!!! Paluchy są pyszne!!! Szczególnie do piwa ;))

ciasto  ciasto  ciasto

ciasto  paluchy  kawa

 

Smacznego!!!

:)

 

wtorek, 08 listopada 2011

Dzisiejsza zabawa z dziećmi w wymyślanie słów doprowadziła mnie do płaczu.

Starszy 8- letni syn rzucił hasło:

- Mamo, dzisiaj wymieniamy wyrazy na "sz"!

I się zaczęło... szyszka... szczaw... szczypior... szum... szaniec... szczypanie... itp... itd...

- Bułka maślana!- krzyknął młodszy, 4- letni synuś.

Wszyscy oczywiście w śmiech.

Mąż zaproponował , aby znalazł wyraz na literę "g".

I znalazł... Zgadnijcie jaki... :)

...

Odpowiedź naszego 4- latka:

-Gie jak... yyyy... kupa.

 

Zabił mnie tym. Rośnie mi mały dyplomata w domu ;))

 

Tagi: dzieci
16:51, garciad
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 07 listopada 2011

Oto co "wyprodukowałam" w miniony weekend :)

Mitenki z miękkiego akrylu ze ściągaczem.

Robi się szybciutko a i efekt całkiem fajny.

Zrobione oczywiście na szydełku.

Pierwsze zrobiłam fioletowe, na próbę.

mitenki

 

Spodobały mi się, więc skusiłam się na szare, tylko już z innym ściągaczem

mitenki

 

też wyszły ładnie, więc następne były w kolorze zgniłej zieleni

mitenki

 

i na koniec powstały moje faworytki w kolorze rudym

mitenki

 

To teraz czas na jakieś opatulacze pod szyję do kompletu ;)

środa, 02 listopada 2011

Oto rocznicowo- niespodziankowe candy u Hanulki :)

hanulek.blogspot.com/2011/10/candy-rocznicowe.html?showComment=1320223487603#c6397690200418921904

 

candy u Hanulki

Tagi: candy
10:02, garciad
Link Dodaj komentarz »

Zrobiłam na zamówienie tuniczkę, jednak Pani, która ją zamówiła zmieniła zdanie i chce rozpinaną ;)

I tak sobie wisi u mnie póki co i czeka na nową właścicielkę.

Zrobiona z bawełny, zużyłam na to ok. 3 motki.

tunika

Tu dokładniej widać wzór.  Zamieszczam do podejrzenia ;)

Robiona bez szwów- góra razem z rękawami.

tunika wzów

 Wzięłam się już za rozpinaną. Myślę, że będzie podobna, ma trafić na Florydę, a tam raczej temperatury są ciut wyższe nic u nas.

Jak będzie gotowa, na pewno wkleję jakąś fotkę.

Miłego dnia wszystkim :)

czwartek, 27 października 2011

Mój czteroletni synuś musiał się pozbyć wielkiego miśka- Kubusia Puchatka.

Był już tak zniszczony, że białe kłębuszki "czegośtam" wyłaziły z każdego zakamarka jego wielkiego pulchnego ciałka.

Wywaliłam miśka na śmietnik.

Po kilku dniach przed zaśnięciem synuś mnie pyta:

-"Mamusiu gdzie jest mój miś Puchatek?"

-"Musiałam go wyrzucić, bo był bardzo zniszczony i nie nadawał się już do zabawy."

Mały ze smutną miną skrzyżował ręce i odwrócił się w łóżku do ściany, głośno przy tym jęcząc.

-"Jesteś na mnie za to zły?"- spytałam

-"Nie, mamusiu. Jestem zły na wysypisko śmieci!"

 

I jak tu nie kochać maluchów... :)

 

Miłego dnia.

Tagi: dzieci
11:26, garciad
Link Dodaj komentarz »
środa, 26 października 2011

Pozostałe gwiazdeczki

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

 

To tyle na dzisiaj.

Nie wklejam schematów, bo po internecie krążą setki, no chyba że ktoś sobie zażyczy ;) to udostępnię.

Pozdrawiam i życzę wszystkim spokojnej nocy... :)

No i mnie w końcu ogarnęło przedświąteczne szaleństwo.

Szydełko w dłoń i dalej działać!

Pierwsze gwiazdki już gotowe.

Tak suszyły się przyszpilone do styropianu.

szpile

 

A oto pierwsze gwiazdki- śnieżynki

1

2

3

4

5

6

7

 

Jak wyszło? Oceńcie sami.

Wkrótce następna "porcja" pierdółek świątecznych

 

a i jeszcze to

serce

:)

 
1 , 2
Wełniaki i opatulacze
Czyli wszystko to, co udaje mi się stworzyć z nici. Zapraszam do komentowania. Krytyka mile widziana :)