Siądę z Tobą W koronkach Pod modrzewiem w fotelu Sen odpłynie Jak zapach igliwia Dreszcz rozkoszy Nas muskać Będzie z każdym jej łykiem Rozpalając Pragnienie bliskości Blada smuga W mych loczkach Będzie błądzić przez chwilę Zapach świtu Unosząc ku niebu Ust dotykiem Spowite Dwie kropelki rozkoszy W filiżance Z dodatkiem koronki
Blog > Komentarze do wpisu

Dzieci są jednak kochane... :)

Mój czteroletni synuś musiał się pozbyć wielkiego miśka- Kubusia Puchatka.

Był już tak zniszczony, że białe kłębuszki "czegośtam" wyłaziły z każdego zakamarka jego wielkiego pulchnego ciałka.

Wywaliłam miśka na śmietnik.

Po kilku dniach przed zaśnięciem synuś mnie pyta:

-"Mamusiu gdzie jest mój miś Puchatek?"

-"Musiałam go wyrzucić, bo był bardzo zniszczony i nie nadawał się już do zabawy."

Mały ze smutną miną skrzyżował ręce i odwrócił się w łóżku do ściany, głośno przy tym jęcząc.

-"Jesteś na mnie za to zły?"- spytałam

-"Nie, mamusiu. Jestem zły na wysypisko śmieci!"

 

I jak tu nie kochać maluchów... :)

 

Miłego dnia.

czwartek, 27 października 2011, garciad
Tagi: dzieci

Polecane wpisy

Wełniaki i opatulacze
Czyli wszystko to, co udaje mi się stworzyć z nici. Zapraszam do komentowania. Krytyka mile widziana :)